Translate / Tłumacz

środa, 18 października 2017

Robota idzie na całego

Witam

    Chciałabym na początku bardzo serdecznie podziękować Wam kochane dziewczyny za ciepłe słowa wsparcia i przyjaźni. To jest dla mnie ważne, że mimo tego że ostatnio rzadko się pojawiam, to jesteście ze mną i z moją rodziną. Wielkie buziaczki. Już doszliśmy do siebie, chociaż trauma pozostała, po prostu potrzeba czasu.
     W świecie robótkowym czas do świąt, jak same wiecie, liczy się inaczej, nie miesiącami tylko ilością wykonanych kartek. Ja niestety tych kartek mam jeszcze bardzo mało, a czasu mam jeszcze mniej, ponieważ 3 grudnia mamy kiermasz świąteczny, a ja jestem w tak zwanej czarnej... dziurze. Czasu brakuje, sił brakuje. Siadam wieczorem do haftu, robię parę krzyżyków i ... zasypiam. To jest straszne, ja jestem ciągle niedospana, niedogrzana, no właśnie, chyba zamknę balkon, bo robi się trochę chłodno.
Pytacie, mam taka nadzieję, co przygotowuję na kiermasz. A no, robię kartki, szyję fartuszki, torby, ozdoby na choinkę.













Tak szerze mówiąc, to mało mam jeszcze, zwłaszcza haftów na kartki świąteczne. Nie wiem z czym tam pojadę, chyba tylko wstydu się najem.
    Jakiś czas temu, Ewa na swoim blogu  http://hubka38.blogspot.com/  pokazała piękne kolczyki i zaproponowała, że chętnie je komuś odda pod opiekę. Zgłosiłam się i normalnie dostałam. Byłam ogromnie zdziwiona, bo ostatnio nic nie wygrałam i nic nie dostałam, a tu szał, bo nie tylko kolczyki ale również dostałam cudną kartkę.





Karteczka bardzo wakacyjna i letnia, od razu z w pokoju zrobiło się cieplej. Kolczyki też w klimacie letnim i bardzo twarzowe. Dziękuję Ewuniu.
    Co jeszcze u mnie, pracuję, pracuję i pracuję. Dzieci dokazują, rozrabiają. Czasu brakuje, cierpliwości brakuje, najchętniej bym gdzieś wyjechała i chyba namówię męża na jakiś weekendowy wyjazd, szkoda że już nie można motorkiem, bo to już temperatury nie te, a Trybuny Ludu  że by się nią okręcić, już nie wydają.
Planowałam pokazać relację fotograficzną z Pragi, ale to już następnym razem, bo zdjęć do oglądania będzie duuuuuuuuuuuużo, bo znając siebie będzie mi trudno wybrać, które zdjęcia wkleić.
    Trzymajcie się cieplutko, łapcie słonka ile się da, bo podobno znowu ma padać. Pa.

10 komentarzy:

  1. Może mało, ale za to wszystko śliczne. Jakość najważniejsza.:)A kolczyków "zazdraszczam" i gratuluję.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozkręciłaś się na dobre.......super prace, kolczyki świetne, Ewunia robi je w swoim rodzaju[ mam to wiem]pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli ten mega wysyp prac przecudnej urody, to czarna dziura, to mnie jeszcze w ogóle nie ma, jak dla mnie jesteś tytanem pracy !
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie w ilości a w jakości sukces. No wiem, że na kiermasz trzeba mieć sporo. Cudne hafty, pracochłonne ale piękne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie Ci przybywa :) dasz radę Dorotko, nie ma innej opcji :)
    a na zdjęcia Pragi juz czekam, dla mnie to ciągle tereny nie odkryte :)
    pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U Ciebie to dopiero produkcja :-) uwielbiam bożonarodzeniowe klimaty wiec tym bardziej podobają mi s i e Twoje prace :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dorotko, ja Cię podziwiam. Po pracy przychodzę i ledwo co zrobię, a Ty masz całkiem pokaźną ilość prac.
    Praca zawodowa zabiera nam dużo czasu, ale kiedyś trzeba mieć emeryturę, więc pracować trzeba, trudno ;)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No rzeczywiście Dorotka, mając tak pełne ręce roboty nie dziwię się, że Cię mało w blogosferze. Ja nieraz mając do wyboru usiąść do kompa, albo dziergać- wiadomo co wybieram ;) Podziwiam urobek! Ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo nawału pracy przepiękne prace wykonałaś:)Pozdrawiam Dorotko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tu jest pięknie. Ale nie pięknie, bo pięknie, tylko prace, które powstają w Twoich dłoniach są piękne. Czyli wszystko jest piękne. Mimo braku czasu, zmęczenia , to tworzysz artyzm, który mnie zachwyca. Zostaję tu na dłużej. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń