Translate / Tłumacz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Robótki szydełkowo-drutowe ciąg dalszy

Witam

     Obiad się gotuje, "chałupka" wysprzątana, kwiaty podlane, kot nakarmiony. Dzieci jeszcze nie jęczą aby dać im laptop, więc mogę coś napisać i pokazać
.
     Nie wiem czy u wszystkich, ale u nas zima rozgościła się na dobre. Jest śnieg, jest zimno, wiatr wieje, a ja właśnie zjadłam ostatniego, podkreślam ostatniego pączka. Przykre... Ale co tam, zaraz wyjadą na stół mąka i te inne i za godzinkę będą faworki, a może precelki serowe. I znów dylemat.

     Ale wracając do zimy. Znalazłam w zakamarkach szafy trochę wełny w kolorze bordo i pomyślałam, że może coś zrobię z tego. Ale co? Na sweterek było za mało, na czapkę wełna za cienka, więc szal. A że ja lubię mieć koło szyi cieplutko to taki szal jest dobrym pomysłem. Cały szal robiłam na drutach ażurkiem, a obramowanie zrobiłam szydełkiem. Długo się robiło, bo obramowanie nie jest przyszywane, tylko robiłam dookoła.





    Najważniejsze, że jest cieplutki, miękki no i wełna nie wala się po szafie, tylko dzielnie służy.
No, teraz mogę laptopa oddać, ale za to biorę się za oszukany golfik dla młodszego syna, bo ze starego już wyrósł.
Życzę miłego popołudnia, pa.

wtorek, 7 stycznia 2014

Robota skończona

Witam

    Po faworkach nie ma śladu, normalnie jak by tajfun nad talerzem przeszedł. Ale to dobrze, usmażymy świeże.

    Nareszcie skończyłam czapeczkę i golfik dla córuni siostrzenicy. Mam tylko problem, bo coś mi się wydaje, że czapeczka będzie za duża a golfik za mały. Niestety robiłam na tak zwane "oko", a że mam oko wzmacniane szkłem to różnie z tymi rozmiarami bywa. Najwyżej będę przerabiała. Stare przysłowie dziewiarzy mówi - "kto robi i pruje temu roboty nie brakuje".




    Teraz chciałam zrobić czapkę dla syna. Mam, oczywiście ze starych zapasów wełnę, ale to jest wełna więc "gryzie". No i robótka się przesunie, ponieważ muszę zrobić wyprawę do pasmanterii i coś kupić.
A jak na razie kończę wyjącego wilka i muszę się przyznać : NIE CHCE MI SIĘ. Sama zaraz zacznę wyć. A to z tego powodu, że mam teraz do wyrobienia granatowe niebo. Ludzie jakie to jest nudne, wolałabym wyszywać drobniutkie kwiatuszki niż KAWAŁ nieba i to w jednym kolorze. Ale cóż, obiecałam synowi, to teraz mam.
    A tak w ogóle to zrobiłam sobie małą przerwę w prasowaniu, bo ręka spuchła mi do wielkości dyni. Ja nie wiem, u każdego po świętach tyle prasowania jest?
     Mój kocurek uwielbia włazić do szafek, właśnie chciałam zrobić mały porządek i jaki był tego efekt, zobaczcie same


   Nie za bardzo chciała się uśmiechnąć, ale ogólnie to jest bardzo "radosny" kotek.
I tym "wesołym" akcentem na razie się żegnam. Pa.
A, zapomniałabym, witam nową obserwującą Promyka, bardzo mi miło.

czwartek, 2 stycznia 2014

Coś innego

Witam

     Bardzo dziękuję za wspaniałe życzenia noworoczne, na pewno wszystkie się spełnią.
   
      Ja w tym nowym roku nie podjęłam żadnych postanowień. Jak schudnę to będzie po prostu cud, jak uda mi się zrealizować coś z rzeczy, które wymyśliłam, to będzie  drugi cud. Bo oczywiście pomysłów mam pełen plecak, ale z realizacją to różnie bywa. A to leń, a to czasu brak, a to coś innego ważniejszego wypadnie itd, itp.
      Na razie wzięłam do ręki druty, dawno ich nie trzymałam. I nie tylko je trzymam, ale również coś robię. Otóż robię czapeczkę i "oszukany" golfik dla córeczki mojej siostrzenicy. Ja dla małej jestem tak jakby ciocią-babcią.


  Robię wzorem perełkowym, nie wiem co to za włóczka, znalazłam ją w zapasach. Nawet już nie było metki.


    Miał być różowy otok, ale siostrzenica stwierdziła, że cała biała będzie ładniejsza. Będzie jeszcze biały pompon.


Tak by wyglądało z otokiem. Może coś z tego różu wymyślę.

Starszy syn już zamówił sweter wyrabiany w norweskie wzory. Nie ma sprawy, ale od razu uprzedziłam, że by nie był zdziwiony jak go dostanie dopiero na przyszłą zimę. Nawet grzecznie się zgodził. Za to dla młodszego zaraz zabieram się za czapkę, bo jakoś wyrósł ze starej.
     I to jak na razie tyle z moich robótkowych planów.
A, zapomniałabym, ROBÓTKA 2013



To dla pani Jadwigi z Niegowa


I na zakończenie, mój sierściuch, Miecia

            Witam serdecznie nową obserwującą, jest mi bardzo miło.
Pozdrawiam wszystkich, pa.