Translate / Tłumacz

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Znaleziska

Witam

       Porządki świąteczne to jest fajna sprawa. Powodują zadowolenie, albo wyrzut sumienia. U mnie właśnie wystąpiło to drugie. A to z tego powodu, że w szafce znalazłam zapomniany przeze mnie haft. Robię, przepraszam, robiłam go na życzenie młodszego syna.
 Pewnie miałam coś innego do roboty i dlatego ten haft wylądował głęboko w szafce.Normalnie wstyd i hańba...
Mam nadzieję, że po świętach zmobilizuję się i go skończę. A oto on -


No taki sobie wzór wybrał. Bardzo lubi zwierzęta.
        A właśnie, jak jestem przy zwierzętach, to już mam pierwsze "prezenty"



To jest tak zwany "świąteczny kot"


Nic tylko przykryć i zawiązać wstążeczkę.
         Życzę wszystkim dużo fajnych prezentów, nawet takich, pa.

sobota, 14 grudnia 2013

Piernikowe szaleństwo

Witam

    Nareszcie skończyłam kartki, wypisałam życzenia, włożyłam do kopert i wysłałam. Oczywiście najpierw zrobiłam zdjęcia, aby pokazać jak to w końcowym efekcie wyglądało.




Dałam mało ozdóbek , bo bo nie chciałam aby zasłoniły haft.



Są skromniuteńkie, ale życzenia na nich z całego serca.
    
    Dzisiaj mieliśmy dzień piernika. Razem z synem piekliśmy ciasteczka, bo to właściwie najwyższa pora.
Gnietliśmy ciasto na zmianę, syn miał ręce do łokci upaprane. Ale to przecież najważniejsze aby się dobrze 
bawić. A my się bawiliśmy świetnie.
Najpierw wałkowanie



Potem wykrawanie różnymi foremkami, oczywiście w mikołajowej czapce



       Pierniczki przygotowane do pieczenia


    I już gotowe, próbowaliśmy, są całkiem dooooobre, mmmmm



Teraz tylko polukrować, ozdobić i patrzeć jak znikają z talerza.

Życzę wszystkim smacznego, pa.                                                                                                                                                   





środa, 11 grudnia 2013

Czas podziękowań

Witam

    Dopiero teraz zauważyłam, i jest mi bardzo bardzo głupio, bo nie podziękowałam za tak miłe przyjęcie. Dusiu, Anulko, Teresko i wszystkie, wszystkie dziewczyny bardzo dziękuję.
Przyznam się, że długo zastanawiałam się nad swoim blogiem, nie wiedziałam jak zacząć, jak to ma wyglądać i czy w ogóle zaczynać. Czy to będzie miało jakiś sens, i wiecie, mogę teraz śmiało powiedzieć, że miało.



                                                             To dla Was

      Pozdrawiam serdecznie, pa.

wtorek, 10 grudnia 2013

Szydełkowe cudeńka

Witam

   Zimno, ciemno. Zima chyba już na całego się rozgościła. Dzisiaj był mróz, że aż nos i uszy mi zmarzły. Ale z kijków nie rezygnujemy, chodzimy z koleżanką i nie przejmujemy się szczypiącym mrozem. Mam cichą nadzieję, że na święta choć odrobinę białego puchu spadnie. Bo tak powinno być, Boże Narodzenie ze śniegiem, Wielkanoc z wodą, a nie na odwrót. Tak jak to było ostatnio. W lany poniedziałek zamiast się lać wodą, to tarzaliśmy się w zaspach. Fakt, też byliśmy mokrzy...
    
      A jak jestem przy śniegu i przy gwiazdkach śniegowych, to chciałabym pokazać piękną serwetkę. Zrobiła ją moja mama, dawno, dawno temu. Ostatnio ją wyciągnęłam, wyprałam, wykrochmaliłam i położyłam na szafce. Fajnie  wygląda takie połączenie nowoczesnej szafki z "babciną" serwetką.


    Serwetka robiona była na drutach okrągłych. Dużo takich serwetek mama robiła, ale prawie nic nie zostało. 

 




   Kiedyś zrobiłam na drutach obrus na duży stół, fajna to była praca. Chyba będę musiała to powtórzyć.
   A teraz moja serwetka, zrobiona szydełkiem. Nie jest taka delikatna i finezyjna, ale swój urok ma.



  Dziękuję za miłe komentarze i zapraszam na herbatkę z malinami.
Pozdrawiam, pa.

piątek, 6 grudnia 2013

Święta ciąg dalszy

Witam

     Dzisiaj Mikołajki, a mój Mikołaj ma straszną sklerozę, bo zupełnie zapomniał o takim smutnym dziecku, jak ja.
     Za to aura zrobiła nam prezent, bo zaczęło sypać śniegiem, że aż świata nie było widać. Aż musiałam ten widok uwiecznić na zdjęciu



       Znowu będę musiała odśnieżać balkon. Jeszcze człowiek nie zapomniał tamtej zimy, a tu już następna przyszła.

       A jak już jestem przy śniegu, to mam kolejne skończone kartki świąteczne. Co prawda jeszcze nie oprawione, bo okazało się, że karnety które mam są za małe. Będę musiała sama zrobić, nie wiem jeszcze jak, ale coś wymyślę. A może Wy będziecie miały jakieś pomysły.
     
Ostatni kotek wyszedł bardzo kolorowy i bardzo wesoły.





Kolejna kartka jest już zupełnie inna, nastrojowa i można powiedzieć refleksyjna.




I jeszcze jedna, znów wesoła i kolorowa.



     Miałam ochotę zrobić jeszcze kilka, bo zabraknie, ale jakoś mi wena odleciała. No cóż, zawsze postanawiam sobie, że tym razem zacznę robić kartki wcześniej, już pod koniec lata. A ja kiedy zaczynam? W GRUDNIU!!!!
No dobra, nie ma co marudzić tylko trza się brać do roboty.
     Życzę miłych przygotowań do świąt, pa.

wtorek, 3 grudnia 2013

Coś na ząbek

Witam

    Bardzo dziękuję za odwiedziny na mojej stronie i za wszystkie baaaaardzo miłe komentarze. Jest mi OGROMNIE przyjemnie.

    Jest dzisiaj kolejny piękny dzień, nie pada, nie wieje. Świeci słonko i jest fajnie mroźno. Dzień akuratny do mycia okien... ale czy mi się chce myć okna, oto jest pytanie.

   W którymś poście pisałam, że chodzę na zajęcia z tańca, niestety w grudniu nie mam zajęć i bardzo mi tego brakuje. Dlatego wymyśliłyśmy z koleżanką, że będziemy uprawiać Nordic Walking. No i wczoraj byłyśmy pierwszy raz. To wcale nie jest takie proste, niby chodzenie z kijkami. Weź teraz skoordynuj ręka-noga, ręka-noga. Dobrze, że było już ciemno to nie było tak zwanego obciachu. Ale po powrocie do domu stwierdziłam, że to jest super. Cały organizm łącznie z mózgiem (co jest najważniejsze) dotleniony, wszystkie mięśnie rozruszane. Normalnie pełen odlot.

     No, ale miałam o czym innym pisać, chyba miało być coś o jedzonku...
Najpierw coś na obiadek, oczywiście to są wszystko przepisy wypróbowane, spróbowane a talerze wylizane.

        KURCZAK Z RYŻEM przepis od koleżanki Agatki (porcja na trzy osoby)

3 udka
3/4 szklanki ryżu
olej
przyprawa do kurczaka

Zalewa:
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
1/2 kostki rosołu drobiowego
vegeta, pieprz, sól czosnkowa
1/2 łyżki majeranku

Udka przyprawić przyprawą do kurczaka, trochę posolić, pozostawić na godzinkę.
Następnie podsmażyć krótko na oleju, na złoty kolor. Wyjąć na talerz. Na tym samym oleju podsmażyć surowy ryż.
Do naczynia żaroodpornego przełożyć ryż, na to położyć udka, zalać zalewą.

Zalewa:
Wszystkie składniki na zalewę zagotować.

Przykryć, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 1,5 godziny. Aż mięso i ryz będą miękkie.

Do tego pasują dość ostre surówki, na przykład z kapusty pekińskiej z papryką, koprem i sosem włoskim, albo z zielonych pomidorów.

     A na kolację polecam SAŁATKĘ Moniki, pyyyyyyychota.

- Różne sałaty - roszponka, rukola, rzymska, mogą też być małe listki szpinaku.
- Pomidorki koktajlowe
- Daktyle suszone pokrojone w paski
- Migdały bez skórek pokrojone w słupki
- Ser feta
- Podsmażone skwarki z boczku wędzonego
- Sos - olej, woda, zioła do sałatek, (włoskie, greckie)

Na sałatach rozkłada się wszystkie składniki i przed samym podaniem polewa się sosem.

       I tyle na dzisiaj smakołyków, życzę wszystkim miłego gotowania i jeszcze przyjemniejszego kosztowania.
     Pozdrawiam serdecznie, pa.



niedziela, 1 grudnia 2013

Święta, święta, czas kolędowania...

Witajcie

      Chyba już czas pochwalić się co przygotowuję na święta. Jak co roku robię kartki haftowane i wysyłam do rodziny, przyjaciół. Mam cichą nadzieję, że te karteczki po świętach lądują w jakimś ładnym pudełku.
I co najważniejsze, cieszą oko i duszę.




    To są aniołki, które robiłam już wcześniej, kolory w rzeczywistości są ładniejsze, bardziej żwawe.





   Przez to, że lubię koty tegoroczne   święta im "poświęcam". Tak na serio to robię jeszcze inne wzory, ale to już następnym razem pokażę.
    Nie zgadniecie co teraz nadają w TV - Kevin sam w Nowym Yorku. Tragedia, ale idę oglądać.
Pozdrawiam i pa.