Witam
Uprzedzałam, że będą następne torby, no i są. Robiłam wiosenny przegląd garderoby i znalazłam kolejne spódnice, których nie noszę. Materiał dobry, kolor dobry, tylko fason coś przestał mi odpowiadać, a może brzucha zrobiło się za dużo ;) Szkoda było wyrzucić, więc wisiały w szafie i zajmowały miejsce. Ale teraz nareszcie znalazłam dla nich zastosowanie. Jeszcze wymagają paru poprawek, ale już myślę o kolejnych.
W końcu naszyję ich tyle, że będę musiała obdarować najbliższych. Nie powinni marudzić, bo torby eko są w modzie.
Wykorzystałam jeden z hafcików, umieściłam go na kieszonce. Spódnica była rozszerzana, dlatego zrobiłam zakładki, dzięki temu torba jest super pakowna. Oczywiście ucha są wzmacniane, aby przy pierwszym założeniu na ramię torba nie odpadła, hi hi.
Druga torba też ma dół marszczony, a jako ozdobę dałam pasek zrobiony z koszuli. Przewlekłam go przez patki, które były przy spódnicy.
Oprócz toreb, cały czas hafcę kartki świąteczne. Jeszcze ich nie oprawiłam, no bo co, jeszcze czas jest. Zaczynam też myśleć o menu świątecznym, co zrobić, a czego nie robić. Trzeba też się brać za mycie okien i wyganianie kotów ze wszystkich kątów.
Wracam do haftów, oprócz jajeczek będą też kurczaczki i owieczki, które dopiero się robią.
Pani Kokoszanka Kurczakowska
Pan generał Kurczak Kurczakowski
Państwo Kurczakowscy razem, pewnie wybierają się na paradę.
Tyle hafty, oczywiście "hafciarka" leży w kącie zapomnienia, ale już chciałabym ja wykopać, aby robić, nie przez okno.
Pozazdrościłam niektórym dziewczynom pięknego pudełka z Biedronki i też sobie takowe kupiłam. Na razie myślę jak je zmienić, ale brakuje mi czasu.
Ale z tego co wiem, z tym brakiem czasu nie jestem odosobniona, jest nas więcej.
Witam u siebie Bożenkę, bardzo mi miło, że do mnie zawitałaś.
Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam kurczaczkowo, pa.
Uprzedzałam, że będą następne torby, no i są. Robiłam wiosenny przegląd garderoby i znalazłam kolejne spódnice, których nie noszę. Materiał dobry, kolor dobry, tylko fason coś przestał mi odpowiadać, a może brzucha zrobiło się za dużo ;) Szkoda było wyrzucić, więc wisiały w szafie i zajmowały miejsce. Ale teraz nareszcie znalazłam dla nich zastosowanie. Jeszcze wymagają paru poprawek, ale już myślę o kolejnych.
W końcu naszyję ich tyle, że będę musiała obdarować najbliższych. Nie powinni marudzić, bo torby eko są w modzie.
Wykorzystałam jeden z hafcików, umieściłam go na kieszonce. Spódnica była rozszerzana, dlatego zrobiłam zakładki, dzięki temu torba jest super pakowna. Oczywiście ucha są wzmacniane, aby przy pierwszym założeniu na ramię torba nie odpadła, hi hi.
Druga torba też ma dół marszczony, a jako ozdobę dałam pasek zrobiony z koszuli. Przewlekłam go przez patki, które były przy spódnicy.
Oprócz toreb, cały czas hafcę kartki świąteczne. Jeszcze ich nie oprawiłam, no bo co, jeszcze czas jest. Zaczynam też myśleć o menu świątecznym, co zrobić, a czego nie robić. Trzeba też się brać za mycie okien i wyganianie kotów ze wszystkich kątów.
Wracam do haftów, oprócz jajeczek będą też kurczaczki i owieczki, które dopiero się robią.
Pani Kokoszanka Kurczakowska
Pan generał Kurczak Kurczakowski
Tyle hafty, oczywiście "hafciarka" leży w kącie zapomnienia, ale już chciałabym ja wykopać, aby robić, nie przez okno.
Pozazdrościłam niektórym dziewczynom pięknego pudełka z Biedronki i też sobie takowe kupiłam. Na razie myślę jak je zmienić, ale brakuje mi czasu.
Ale z tego co wiem, z tym brakiem czasu nie jestem odosobniona, jest nas więcej.
Witam u siebie Bożenkę, bardzo mi miło, że do mnie zawitałaś.
Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam kurczaczkowo, pa.









